Moje pierwsze działania w przestrzeni publicznej sięgają 2013 roku. Wtedy, na festiwalu Folk on the Street, stworzyłam dwie instalacje pod wspólnym tytułem upFolk - papierową łąkę z tysiąca kwiatów i świetlną instalację z ręcznie wykonanych lamp. To wtedy po raz pierwszy doświadczyłam, jak twórczość może zmieniać otoczenie - i ludzi.
Niedługo później otrzymałam zaproszenie z Niemiec. Brücke/Most Stiftung z Drezna zorganizowało międzynarodowe warsztaty twórcze dla młodzieży z Polski, Niemiec i Czech. Wśród wielu działań związanych z papierem, prowadziłam tam warsztaty plecionki papierowej. Zakończyliśmy ten tygodniowy pobyt papierowym piknikiem nad rzeką, wykorzystując własnoręcznie stworzone obiekty i instalacje. Grała też... papierowa orkiestra. To doświadczenie pokazało mi, że można tworzyć tymczasową, ale intensywną rzeczywistość - wspólną, symboliczną, zanurzoną w sztuce.
Kilka kolejnych lat to współpraca ze Stowarzyszeniem Kreatywne Podlasie i udział w festiwalu Lumo Bjalistoko. Współorganizowałam całość wydarzenia - od zagospodarowania terenu po tworzenie autorskich instalacji. Najważniejsza dla mnie była Inside-Outside - przestrzenna praca z papieru, ukazująca kobiecą duszę wychodzącą z drzewa. W przestrzeni festiwalowej pojawiały się też działania performatywne moich podopiecznych, których wspierałam w tworzeniu i prezentacji ich dzieł.
Street art i sztuka w przestrzeni stały się dla mnie czymś więcej niż tylko działaniem - to sposób rozmowy ze światem. Tymczasowe formy mają swoją siłę. A przestrzeń - kiedy ją oswoić - staje się sceną, galerią, placem zabaw i miejscem spotkania.